Chiny - Falung Gong - ósma rocznica prześladowań Ruch Falung Gong obchodzi ósmą rocznicę rozpoczęcia prześladowań jego członków przez chińskie władze. Falun Gong jest praktyką doskonalenia ciała i umysłu. Ćwiczenia i medytacje Falun Dafa mają korzystnie wpływać na zdrowie i samopoczucie. W lipcu 1999 roku chińskie władze zabroniły praktykowania Falun Dafa. Naruszenie zakazu karane jest długoletnim więzieniem lub osadzeniem w obozie pracy. Również polscy członkowie ruchu demonstrowali swoją dezaprobatę dla - jak to nazwali - zbrodniczych działań rządu chińskiego. W tym tygodniu zorganizowali w Warszawie demonstrację, podczas której między innymi zaprezentowali zdjęcia prześladowanych członków ruchu. Praktykujący Falun Gong od 6 lat Marcin Hohener Fernandez uważa, że ludobójstwo oraz morderstwa w celu pozyskania organów wewnętrznych to rutynowe działania rządu w Pekinie: Jak podają oficjalne chińskie źródła rządowe Falun Gong skupiał około stu milionów członków. Tak liczna organizacja społeczna mogła ograniczyć monopol władzy partii komunistycznej. Wartości szerzone przez Falun Gong nie są zgodne z polityką rządu, gdyż podkreślają cnoty oraz dobroć: Falun Gong wywodzi się ze starożytnej, chińskiej tradycji ćwiczeń oraz medytacji, a jego członkowie nie traktują go jako religii: Marcin Hohener Fernandez podkreśla, że w Chinach wielu członków partii komunistycznej żyje zgodnie z zasadami Falun Gong, jednak złożenie legitymacji partyjnej może oznaczać dla nich i dla ich rodzin wysłanie do obozu koncentracyjnego: Władze chńskie na oficjalnych stronach ambasady w Warszawie potępiają ruch Falun Gong, przedstawiając - jak twierdzą - liczne dowody jego zbrodniczej działalności. Rząd w Pekinie wielokrotnie starał się przeciwdziałać akcjom podjętym przez ruch, najczęściej bezskutecznie. Także Polacy praktykujący Falun Gong czują się prześladowani przez chiński rząd. >>
2007-07-13
ZycieNaLuzie / Tajemnicza, niesmaczna gra
Tajemnicza, czasem niesmaczna gra, przez którą premier Jarosław Kaczyński znalazł się w pułapce. Tak o odwołaniu Andrzeja Leppera i zatrzymaniu jego współpracowników przez CBA piszą w "Fakcie" dziennikarze Dorota Gawryluk, Monika Olejnik i Kamil Durczok.